Jesteś tutaj

Strona główna

„Kobieta ze śniegu” Leeny Lehtolainen zupełnie nie pasowała do naszego lipcowego spotkania.
Było bowiem upalnie, słonecznie i wakacyjnie.
Śnieg i chłód jawiły się nam, jak jakieś abstrakcyjne pojęcia, no, może jedynie
w charakterze kostek do lodu i zimnej lemoniady.. 
Fiński kryminał okazał się przyjemną lekturą, ale nie zachwycił, toteż dyskusja nad książką należała do najkrótszych w dziejach naszego klubu.
Stanowiła natomiast doskonały punkt wyjścia do rozmów  o literaturze kryminalnej, szczególnie skandynawskiej, ale i polskiej, intensywnie rozwijającej się w ostatnich latach. Wśród nas sporo jest zagorzałych wielbicieli tego mrocznego gatunku..  
 Tymczasem dookoła śpiewały ptaki, leniwie wygrzewały się koty, a na stole królował placek z jagodami.. Lubimy lato..